{"id":389,"date":"2018-12-06T14:41:13","date_gmt":"2018-12-06T14:41:13","guid":{"rendered":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=389"},"modified":"2018-12-06T14:41:13","modified_gmt":"2018-12-06T14:41:13","slug":"389-2","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=389","title":{"rendered":""},"content":{"rendered":"<p>Przedruk z miesi\u0119cznika &#8222;Odra&#8221; (kwiecie\u0144 2007):<\/p>\n<p>JAK SI\u0118 DOWARTO\u015aCIOWA\u0106 CZYLI IV BRYGADA<br \/>\nPOLEMIKI w sprawie Wojny i Pokoju Mo\u0144ki<br \/>\nBodaj\u017ce Pi\u0142sudski zauwa\u017cy\u0142, i\u017c w miar\u0119 oddalania si\u0119 w czasie walki Legion\u00f3w o niepodleg\u0142o\u015b\u0107 ros\u0142y szeregi IV Brygady: tych, kt\u00f3rzy si\u0119 do szereg\u00f3w \u201ezapisali\u201d po zako\u0144czeniu boj\u00f3w. Podobnie jest obecnie: rosn\u0105 szeregi opozycjonist\u00f3w okresu PRL-u i by\u0107 mo\u017ce dojdzie niebawem do sytuacji, kt\u00f3r\u0105 trafnie opisywa\u0142 kr\u0105\u017c\u0105cy w mojej szkole kawa\u0142 na temat partyzantki Armii Ludowej: drzew by nie starczy\u0142o, by stworzy\u0107 lasy zdolne t\u0105 komunistyczn\u0105 armi\u0119 ukry\u0107.<\/p>\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od razu po 1989 roku. Gdy zwo\u0142ano zebranie za\u0142o\u017cycielskie powstaj\u0105cego w\u00f3wczas Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, kole\u017canki i koledzy licytowali si\u0119 w jego trakcie na swe opozycyjne zas\u0142ugi: dok\u0142adnie opisywano, w kt\u00f3rym odcinku obcasa lewego buta zamontowano schowek na ulotki. Wyszed\u0142em z tego targowiska i w szeregi nowej organizacji pisarzy nie wst\u0105pi\u0142em. Z\u0142o\u017cy\u0142em podanie o przyj\u0119cie jakie\u015b dwa-trzy lata p\u00f3\u017aniej. Do zgrupowa\u0144 postopozycyjnych raczej si\u0119 nie kwapi\u0119 nale\u017ce\u0107, cho\u0107 oczywi\u015bcie rozumiem, \u017ce s\u0105 potrzebne \u2013 przewidywa\u0142 to zreszt\u0105 Janek Kelus, gdy w jednej ze swych piosenek \u015bpiewa\u0142 o tym, jak to za\u0142o\u017cymy nowy ZboWiD.<\/p>\n<p>Powy\u017csze uwagi pisz\u0119 w kontek\u015bcie lektury zapisk\u00f3w Micha\u0142a Mo\u0144ki zatytu\u0142owanych Wojna i pok\u00f3j, kt\u00f3re czyta\u0142em z narastaj\u0105cym poczuciem niesmaku i wstydu. W zasadzie powinienem by\u0107 zadowolony, gdy\u017c autor ocenia mnie do\u015b\u0107 pochlebnie. Rzecz w tym, i\u017c nie chodzi o mnie \u2013 chodzi o klimat tych enuncjacji. Bo z pewno\u015bci\u0105 by\u0142 Mo\u0144ko heroicznym bohaterem stanu wojennego, szczeg\u00f3lnie po dumnym rozprawieniu si\u0119 z komisj\u0105 weryfikacyjn\u0105 w swej redakcji i zasileniu szereg\u00f3w bezrobotnych.<br \/>\nMo\u0144ko nie tylko te szeregi zasili\u0142. Czytam bowiem, \u017ce sta\u0142 si\u0119 niezwykle aktywnym i w tej aktywno\u015bci wydajnym dzia\u0142aczem opozycji, redaktorem wielu pism podziemnych, a tak\u017ce kolporterem \u201ebibu\u0142y\u201d: W w\u00f3zku, pod siennikiem rocznej Magdaleny, mie\u015bci si\u0119 trzydzie\u015bci \u201dWezwa\u0144\u201d. Nie wiedzia\u0142em, \u017ce a\u017c tak odwa\u017cne przedsi\u0119wzi\u0119cia sta\u0142y si\u0119 jego udzia\u0142em. Ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie wiedzia\u0142em wielu innych rzeczy. Czytam bowiem: Nareszcie uformowa\u0142a si\u0119 redakcja miesi\u0119cznika \u201eWezwanie\u201d. (&#8230;) Sk\u0142ad redakcji: Jastrun, Burski, Holzer, Zwaniecki i ja. Pomijaj\u0105c fakt, i\u017c \u201eWezwanie\u201d nie by\u0142o miesi\u0119cznikiem, lecz kwartalnikiem, reszta te\u017c zgadza si\u0119 w niewielu procentach.<\/p>\n<p>\u201eWezwanie\u201d powsta\u0142o w mieszkaniu Iwony Smolki w styczniu 1982, w trakcie spotkania, w kt\u00f3rym poza gospodyni\u0105 udzia\u0142 wzi\u0119\u0142y jeszcze trzy osoby: Jaros\u0142aw Markiewicz, Tomasz Jastrun i ja. Do\u0142\u0105czy\u0142 te\u017c od razu Tomasz Burski, z kt\u00f3rym w \u201ekarnawale\u201d lat 1980-81 Jastrun wsp\u00f3\u0142redagowa\u0142 w Regionie Mazowsze \u201eInformator Kulturalny Solidarno\u015bci\u201d (trzeci z redaktor\u00f3w, Antoni Pawlak, siedzia\u0142 w \u201einternacie\u201d). Do\u0142\u0105czy\u0142o niebawem kilka dodatkowych os\u00f3b, m.in. Zyta Oryszyn, Andrzej Kaczy\u0144ski oraz Irena Lewandowska. Owszem, pojawi\u0142 si\u0119 po pewnym czasie i Mo\u0144ko, pojawi\u0142 si\u0119 te\u017c Ryszard Holzer \u2013 ale nie oni tworzyli sk\u0142ad redakcji (chyba \u017ce po roku 1985, gdy by\u0142em zagranic\u0105). Tym bardziej zdumiewa to, co pisze Mo\u0144ko: Na spotkaniach pojawia si\u0119 czasami Smolka. Nie pojawia si\u0119 Szaruga, przynajmniej ja go nie widz\u0119. Obawiam si\u0119, \u017ce ma Mo\u0144ko powa\u017cne problemy ze wzrokiem. Ale tak\u017ce i ze zmys\u0142em etycznym, skoro ostatnio publicznie oskar\u017cy\u0142 Jaros\u0142awa Markiewicza o to, \u017ce by\u0142 agentem SB: jakie\u015b dwa tygodnie temu podpisywa\u0142em w tej sprawie list protestacyjny. \u017beby by\u0142o jasne: Markiewicz ma papiery pokrzywdzonego.<br \/>\nNie czuj\u0119 si\u0119 upowa\u017cniony do weryfikowania innych detali spisywanej przez Mo\u0144k\u0119 konspiracyjnej legendy \u2013 je\u015bli jest tak rzetelna jak epizod z \u201eWezwaniem\u201d, to gratuluj\u0119. Ale chodzi jeszcze o co\u015b dodatkowego. O sosik, w jakim te wspominki s\u0105 serwowane. Oto czytam o przyj\u0119ciu \u201eu znanego dziennikarza opozycji demokratycznej\u201d: Sto\u0142y uginaj\u0105 si\u0119 od alkoholi i \u017carcia dostarczonego z najlepszych warszawskich restauracji. Rozmowy dotycz\u0105 polowania na kaczki i sposob\u00f3w pieczenia sarny. Zgroza! A\u017c si\u0119 boj\u0119, i\u017c wytropi Mo\u0144ko, \u017ce w pierwszych dniach stanu wojennego zaczytywa\u0142em si\u0119 Dekameronem. Ale id\u017amy dalej: Na ko\u0144cu dziennikarz z ulicy Capri zam\u00f3wi\u0142 dwie torby \u201eWezwania\u201d i Raportu. Wchodz\u0119 po schodach. Otwiera gospodarz, zapewne przysz\u0142y ambasador. Odbiera torby i stawia na \u015brodku kwadratowego przedpokoju. Niski stolik wysuni\u0119ty dzi\u015b naprzeciw otwartych drzwi. Za stolikiem z piciem i jad\u0142em siedzi kilka prominentnych postaci dziennikarstwa, literatury i polityki. Patrz\u0105. Podziwiaj\u0105. Jeszcze gorzej w redakcji \u201eWi\u0119zi\u201d, w kt\u00f3rej Mo\u0144ko poszukuje etatu dla \u017cony: Nie potrafi\u0119 ukry\u0107 swego oburzenia, \u017ce jest praca dla pu\u0142kownikowej [Lity\u0144skiej], kt\u00f3ra ma wysok\u0105 rent\u0119. Jest praca dla Kalabi\u0144skiego, kt\u00f3ry dopiero co krzycza\u0142 z radiowej \u201eJedynki\u201d na Solidarno\u015b\u0107. Jest praca nawet dla powracaj\u0105cego z Anglii attach\u00e9 (&#8230;) \u2013 To czemu nie ma pracy dla mnie? Ale to nie koniec: Dzi\u015b wydobyci z nico\u015bci zaczynaj\u0105 dzie\u0144 od gry w tenisa, p\u00f3\u017aniej obiad w ZLP, kawa \u201ena mie\u015bcie\u201d, no i noc\u0105 d\u0142ugie Polak\u00f3w rozmowy na salonach. Syn znanej poetki i znanego pisarza i dzia\u0142acz TPPR zostaje sekretarzem \u201ePow\u015bciagliwo\u015bci i Pracy\u201d. Horror! Ale to jeszcze nie wszystko: siedz\u0119 nad kolejnym numerem \u201eWezwania\u201d w mieszkaniu przy ulicy \u0141owickiej. \u017beby rozprostowa\u0107 plecy, zagl\u0105dam do kuchni, przechodz\u0119 do biblioteki na prawo od wej\u015bcia z korytarza. C\u00f3\u017c widz\u0119! Trzech kl\u0119czy nad zdj\u0119tym parkietem o wymiarach 60 na 35 centymetr\u00f3w. W ods\u0142oni\u0119tym w pod\u0142odze schowku le\u017c\u0105 pieni\u0105dze \u2013 z\u0142ote i dolary.<\/p>\n<p>Nie wiem, czy pracowa\u0142 Mo\u0144ko przed stanem wojennym w redakcji \u201eTrybuny Ludu\u201d b\u0105d\u017a \u201eSztandaru M\u0142odych\u201d, ale c\u00f3\u017c \u2013 szlif ten sam, ta sama ostro\u015b\u0107 i drapie\u017cno\u015b\u0107 pi\u00f3ra, ta sama demaskatorska pasja. Dolary! Maj\u0105 dolary! Pij\u0105 \u201ekaw\u0119 na mie\u015bcie\u201d, spo\u017cywaj\u0105 \u201eobiad w ZLP\u201d (swoj\u0105 drog\u0105 to interesuj\u0105ce, jak owe, skromne w ko\u0144cu sto\u0142\u00f3wkowe obiady obros\u0142y dziwaczn\u0105 legend\u0105), s\u0105 \u201eprominentni\u201d, racz\u0105 si\u0119 \u201ealkoholami i \u017carciem\u201d, \u201epiciem i jad\u0142em\u201d. Ma\u0142y Dyzio w wielkim \u015bwiecie, Kopciuszek na Balu u Senatora \u2013 oto Micha\u0142 Mo\u0144ko w stanie wojennym. D\u0142awiony zawi\u015bci\u0105. Wycieraj\u0105cy sobie g\u0119b\u0119 w\u0105tpliwymi anegdotkami o Zbigniewie Herbercie, z kt\u00f3rych wynika, \u017ce wielki poeta to nad\u0119ty palant. Dziennikarz, kt\u00f3ry dopiero dzi\u015b, gdy klimat sprzyja, zaczyna przybiera\u0107 pozy Katona: czemu nie zabra\u0142 g\u0142osu wcze\u015bniej? Bo konspirowa\u0142 przeciw III RP?<\/p>\n<p>Ale powa\u017cnie. Owszem \u2013 by\u0142y owe dolary, by\u0142o \u201epicie i jad\u0142o\u201d itp. Pomoc dla opozycji z Zachodu p\u0142yn\u0119\u0142a wcale niema\u0142\u0105 strug\u0105 \u2013 wiem o tym, bo sam po\u015bredniczy\u0142em w transferach owych \u201edolar\u00f3w\u201d, nie m\u00f3wi\u0105c o sprz\u0119cie i innych drobiazgach. I rzeczywi\u015bcie \u2013 cz\u0119\u015b\u0107 tych pieni\u0119dzy nie zosta\u0142a rozliczona, cz\u0119\u015b\u0107 rozp\u0142yn\u0119\u0142a si\u0119 w mniejszych lub wi\u0119kszych \u201eprzekr\u0119tach\u201d. Niemniej za te \u201edolary\u201d w\u0142a\u015bnie wydawano i \u201eWezwanie\u201d, i tysi\u0105ce innych pism oraz ksi\u0105\u017cek w czasie stanu wojennego (a wcze\u015bniej tak\u017ce). Dwadzie\u015bcia lat p\u00f3\u017aniej nikt ju\u017c tego nie rozliczy. Gdy w ko\u0144cu lat 80. pisa\u0142em w \u201eKulturze\u201d o konieczno\u015bci takich rozlicze\u0144, zosta\u0142em ods\u0105dzony od czci i wiary. Dzi\u015b to wszystko jest tylko musztard\u0105 po obiedzie. Lecz w\u0142a\u015bnie dzisiaj to zaczyna \u201ekr\u0119ci\u0107\u201d. A to kto\u015b opublikuje artykulik o tym, jak niemoralne i dynamiczne \u017cycie erotyczne prowadzi\u0142a opozycja demokratyczna, a to kto\u015b oskar\u017cy Kuronia o wsp\u00f3\u0142prac\u0119 z SB, to zn\u00f3w kto inny podda w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 postaw\u0119 Herberta, a to Mo\u0144ko zdemaskuje \u201edzia\u0142acza TPPR\u201d w katolickim miesi\u0119czniku \u2013 ten potok plugastwa b\u0119dzie narasta\u0142, wyst\u0119powa\u0142 z brzeg\u00f3w, zalewa\u0142 po drodze wszystko, co szlachetne. Po co? Po to, by autorzy mogli si\u0119 dowarto\u015bciowa\u0107.<\/p>\n<p>Ja wiem \u2013 by\u0142 Micha\u0142 Mo\u0144ko prominentnym dzia\u0142aczem opozycji stanu wojennego, wytrawnym i przebieg\u0142ym konspiratorem, w kt\u00f3rego r\u0119kach by\u0142 nawet los Bujaka, nie m\u00f3wi\u0105c o Wa\u0142\u0119sie. Powinien dosta\u0107 od pana Prezydenta mn\u00f3stwo odznacze\u0144 i medali. Powinny powstawa\u0107 szko\u0142y i place imienia Mo\u0144ki. Ale, na mi\u0142o\u015b\u0107 Bosk\u0105, niech Mo\u0144ko sam nie pisze o swych zas\u0142ugach! A ju\u017c w szczeg\u00f3lno\u015bci niech nie pisze o tym, \u017ce zak\u0142ada\u0142 redakcj\u0119 \u201eWezwania\u201d, bo to nieprawda.<\/p>\n<p>Leszek Szaruga<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Szanowny Redaktorze,<br \/>\nprzeczyta\u0142em w \u201dOdrze\u201d drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 \u201dhistorycznego reporta\u017cu\u201d Micha\u0142a Mo\u0144ko Wojna i pok\u00f3j, kt\u00f3ry w zamy\u015ble autora ma by\u0107 doskonalszy od Panoramy Rac\u0142awickiej, precyzyjny i wreszcie oddaj\u0105cy sprawiedliwo\u015b\u0107 w\u0142a\u015bciwym bohaterom, kt\u00f3rzy trudem, znojem, bied\u0105, a przede wszystkim po\u015bwi\u0119ceniem dla sprawy wywalczyli niepodleg\u0142o\u015b\u0107.<br \/>\nTyle \u017ce nie jest to reporta\u017c, tylko jakby powiedzia\u0142 Himilsbach, to jest liryk.<br \/>\nBohaterem lirycznym tego reporta\u017cu jest autor, Micha\u0142 Mo\u0144ko. A panorama jest rzeczywi\u015bcie rozleg\u0142a, na ulicach stoj\u0105 czo\u0142gi przed kinem \u201dMoskwa\u201d itd. (przysi\u0105g\u0142bym, \u017ce autorem tego opisu jest T. Jastrun), a po naszego bohatera lirycznego nieokre\u015blonego dnia, kiedy za oknami by\u0142o jeszcze ciemno, przychodzi dziewi\u0119ciu SB-ek\u00f3w, Mo\u0144ko jak Homer ka\u017cdemu po\u015bwi\u0119ca chwil\u0119 lirycznej uwagi, ten sta\u0142 w drzwiach, tamten przy windzie, dw\u00f3ch przy samochodzie, etc. Czytelnik reporta\u017cu natychmiast musi zda\u0107 sobie spraw\u0119, \u017ce dziewi\u0119ciu ludzi z maszynami wysy\u0142a si\u0119 po VIP-a wip\u00f3w podziemia. Literacki spos\u00f3b na robienie wielko\u015bci &#8211; bez zarzutu, tyle \u017ce to literatura cienka i dla dzieci, bo wydaje si\u0119, \u017ce to dobosz z werblami jest wodzem armii, \u017ce idzie na przedzie i jak w czeskim filmie na wszelki wypadek nie ogl\u0105da si\u0119 do ty\u0142u.<\/p>\n<p>Bo kiedy dochodzi do konkret\u00f3w, wtedy reporta\u017c historyczny zmienia bieg i znowu staje si\u0119 lirykiem, a bohater liryczny jest zawsze w centrum, wok\u00f3\u0142 jego p\u0119pka kr\u0119ci si\u0119 \u015bwiat, to jest \u015bwi\u0119te prawo bohatera lirycznego. A to, \u017ce bohater liryczny przekszta\u0142ca si\u0119 nagle w bohatera narodowego, to ju\u017c zaiste zas\u0142uga sztuki opowie\u015bci Micha\u0142a Mo\u0144ko. W zbli\u017ceniach wida\u0107, \u017ce panorama historyczna jest tylko po to, \u017ceby umie\u015bci\u0107 w niej siebie &#8211; i to tam gdzie si\u0119 nigdy nie by\u0142o, albo kim si\u0119 nie by\u0142o. We\u017amy \u201dWezwanie\u201d. Sk\u0142ad redakcji: Jastrun, Burski, Holzer, Zwaniecki i ja. Sadowska robi grafik\u0119. Jastrun, Holzer i inni rzeczywi\u015bci tw\u00f3rcy \u201dWezwania\u201d jeszcze \u017cyj\u0105. Mo\u0144ko te\u017c \u017cyje &#8211; ale nie robi\u0142 \u201dWezwania\u201d. Nie \u017cyje natomiast Sadowska, kt\u00f3ra r\u00f3wnie\u017c nie robi\u0142a \u017cadnej grafiki w \u201dWezwaniu\u201d.<br \/>\nTen krzy\u017cowy \u015bcieg prawdy i fa\u0142szu jest wytworem warsztatu literackiego Micha\u0142a Mo\u0144ko. Pojawia si\u0119 te\u017c posta\u0107 Zwanieckiego, kt\u00f3ry ani \u201dWezwania\u201d nie tworzy\u0142, ani w nim nie pisa\u0142.<br \/>\nW innym uk\u0142adzie personalnym funkcjonuje \u201dPrzed\u015bwit\u201d: Markiewicz, Jastrun, Burski. Ja na przyczepk\u0119 &#8211; ci\u0105gnie dalej Micha\u0142 Mo\u0144ko &#8211; i trafia kos\u0105 na kamie\u0144. \u201dPrzed\u015bwit\u201d stworzy\u0142y dwie osoby. Jastrun, Burski i przyczepka &#8211; to fantazje Micha\u0142a Mo\u0144ko. W tej wyliczance nie pojawi\u0142 si\u0119 natomiast Wacek Holewi\u0144ski, rzeczywisty wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca wydawnictwa, a dzisiaj \u015bwietny pisarz. Po opisie redakcji i wydawnictwa Micha\u0142 Mo\u0144ko pisze dalej: Jest bezpo\u015brednia \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z Gda\u0144skiem&#8230; z \u201dTygodnikiem wojenym\u201d mam kontakt przez&#8230; z \u201dTygodnikiem Mazowsze\u201d po\u015brednikiem jest Andrzej Zwaniecki&#8230;<br \/>\nI teraz widzimy, \u017ce AZ jest asystentem Wodza, kt\u00f3ry to W\u00f3dz \u015ble informacje, zarz\u0105dza, stoi ponad wszystkim, \u017ceby dobrze widzie\u0107. Los wodza nie jest jednak s\u0142odki. Nie ja decyduj\u0119 o tym, co ostatecznie wchodzi do numer\u00f3w. Nie mam te\u017c dost\u0119pu do pieni\u0119dzy. Wiem, \u017ce przedstawiciel wydawnictwa (Przed\u015bwit) jest w Berlinie i Pary\u017cu&#8230; (byli takowi, ale dopiero dwa lata p\u00f3\u017cniej) i tu ju\u017c zaczynaj\u0105 si\u0119 osobiste nieszcz\u0119\u015bcia Wodza, kt\u00f3ry ze wzgl\u0119d\u00f3w konspiracyjnych i wewn\u0119trznej boja\u017ani tak si\u0119 g\u0142\u0119boko ukry\u0142, \u017ce nikt o nim nie wiedzia\u0142.<\/p>\n<p>Teraz Mo\u0144ko ujawnia si\u0119. I pisze now\u0105 histori\u0119 opozycji z sob\u0105 w roli g\u0142\u00f3wnej. Histori\u0119 k\u0142amliw\u0105 i o\u015bmieszaj\u0105c\u0105 to, co rzeczywi\u015bcie si\u0119 dzia\u0142o.<br \/>\nMicha\u0142 Mo\u0144ko jak wida\u0107 jest prze\u015bwiadczony o tym, \u017ce ju\u017c za drzwiami nie ma \u015bwiata, ju\u017c wszyscy trze\u017awi dawno zmarli. I on wreszcie mo\u017ce wkroczy\u0107 na scen\u0119.<br \/>\nJaros\u0142aw Markiewicz<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Szanowny Panie Redaktorze,<br \/>\nze zgroz\u0105 przeczyta\u0142em w bie\u017c\u0105cym numerze Pa\u0144skiego pisma fragment tekstu Micha\u0142a Mo\u0144ki dotycz\u0105cy \u201dWezwania\u201d i Wydawnictwa Przed\u015bwit. O ile wiem, w sprawie \u201dWezwania\u201d wypowiedz\u0105 si\u0119 redaktorzy tego pisma. W sprawie Przed\u015bwitu czuj\u0119 si\u0119 osob\u0105 najbardziej kompetentn\u0105 z prostej przyczyny: to ja oraz Jaros\u0142aw Markiewicz byli\u015bmy tw\u00f3rcami i w ca\u0142ym okresie jego dzia\u0142alno\u015bci szefami tego, jednego z najwi\u0119kszych wydawnictw podziemnych. Mo\u0144ko pisze: W innym uk\u0142adzie personalnym funkcjonuje \u201ePrzed\u015bwit\u201d: Markiewicz, Jastrun, Burski. Ja na przyczepk\u0119. O\u015bwiadczam niniejszym: Tomasz Jastrun i Tomasz Burski nigdy nie byli, w \u017cadnej formie, zwi\u0105zani (poza tym, \u017ce Jastrun by\u0142 naszym autorem) z wydawnictwem. Ale najbardziej zabawne jest to ja na przyczepk\u0119. O\u015bwiadczam ot\u00f3\u017c, \u017ce Mo\u0144ko (nie po raz pierwszy) \u0142\u017ce jak pies (patrz o\u015bwiadczenie za\u0142o\u017cycieli, wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w i autor\u00f3w Wydawnictwa Przed\u015bwit na stronach Stowarzyszenia Wolnego S\u0142owa oraz stronach Wydawnictwa Przed\u015bwit). Nie by\u0142o \u017cadnej \u201dprzyczepki\u201d. Micha\u0142 Mo\u0144ko nigdy, w ca\u0142ym okresie dzia\u0142alno\u015bci Wydawnictwa Przed\u015bwit nie by\u0142 z nim zwi\u0105zany! Pr\u00f3ba \u201dpod\u0142\u0105czenia si\u0119\u201d pod nasz\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 jest zwyk\u0142ym fa\u0142szem.<\/p>\n<p>Wac\u0142aw Holewi\u0144ski<br \/>\nwiceprezes Oddzia\u0142u Warszawskiego Stowarzyszenia Pisarzy Polskich<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Przedruk z miesi\u0119cznika &#8222;Odra&#8221; (kwiecie\u0144 2007): JAK SI\u0118 DOWARTO\u015aCIOWA\u0106 CZYLI IV BRYGADA POLEMIKI w sprawie Wojny i Pokoju Mo\u0144ki Bodaj\u017ce Pi\u0142sudski zauwa\u017cy\u0142, i\u017c w miar\u0119 oddalania si\u0119 w czasie walki Legion\u00f3w o niepodleg\u0142o\u015b\u0107 ros\u0142y szeregi IV Brygady: tych, kt\u00f3rzy si\u0119 do szereg\u00f3w \u201ezapisali\u201d po zako\u0144czeniu boj\u00f3w. Podobnie jest obecnie: rosn\u0105 szeregi opozycjonist\u00f3w okresu PRL-u i &#8230; <a title=\"\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=389\" aria-label=\"Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej o \">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-389","page","type-page","status-publish"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/389","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=389"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/389\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":390,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/389\/revisions\/390"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=389"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}