{"id":164,"date":"2018-12-04T19:08:52","date_gmt":"2018-12-04T19:08:52","guid":{"rendered":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=164"},"modified":"2018-12-04T19:08:52","modified_gmt":"2018-12-04T19:08:52","slug":"pawel-sowinski","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=164","title":{"rendered":"Pawe\u0142 Sowi\u0144ski"},"content":{"rendered":"<p style=\"font-weight: 400;\"><strong>Pawe\u0142 Sowi\u0144ski<\/strong>\n<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\"><strong>Spe\u0142nione marzenia. Wydawnictwo \u201ePrzed\u015bwit\u201d 1982-1989<\/strong><\/p>\n<p>(tekst zamieszczony w &#8222;Bibule&#8221; SWS, czerwiec 2008)<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">\u201e<em>Przede wszystkim chcieli\u015bmy wydawa\u0107 dobr\u0105 literatur\u0119. Opublikowali\u015bmy nawet kilka tom\u00f3w wierszy, kt\u00f3re nie mia\u0142y nic wsp\u00f3lnego z opozycyjno\u015bci\u0105<\/em>\u201d \u2013 podkre\u015bla Wac\u0142aw Holewi\u0144ski, lider \u201ePrzed\u015bwitu\u201d. W gor\u0105cym okresie stanu wojennego, gdy powstawa\u0142a ta oficyna wydawnicza, wcale nie by\u0142a to motywacja oczywista. W podziemnej \u201eSolidarno\u015bci\u201d bardzo \u017cywe by\u0142o przekonanie, \u017ce trwa walka z systemem komunistycznym, a wydawnictwa podziemne s\u0105 w niej wa\u017cnym or\u0119\u017cem. Poczucie to z czasem s\u0142ab\u0142o, nawet jednak i w drugiej po\u0142owie lat 80. wiele os\u00f3b uwa\u017ca\u0142o, \u017ce niezale\u017cne wydawnictwo musi mie\u0107 wyra\u017anie antysystemowe oblicze, a niezale\u017cny autor to cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie wydaje w obiegu oficjalnym. \u201ePrzed\u015bwit\u201d szed\u0142 pod pr\u0105d takiemu my\u015bleniu. W ramach obozu opozycji wsp\u00f3\u0142tworzy\u0142 nurt mo\u017cliwie apolityczny, nastawiony mniej na publicystyk\u0119 i zagrzewanie do oporu spo\u0142ecznego, bardziej na ksi\u0105\u017cki o charakterze refleksyjnym, dla ambitnego czytelnika. Starano si\u0119 wydawa\u0107 literatur\u0119 zakazan\u0105 w PRL, ale te\u017c pozycje, kt\u00f3re mog\u0142yby ukaza\u0107 si\u0119 oficjalnie. Decydowa\u0107 mia\u0142a warto\u015b\u0107 tekstu, a nie jego barwy ideowe.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Taki oryginalny, czasem nie wolny od ekstrawagancji literackiej, profil wydawniczy by\u0142 zas\u0142ug\u0105 za\u0142o\u017cycieli \u201ePrzed\u015bwitu\u201d. Wydawnictwo uruchomili Wac\u0142aw Holewi\u0144ski i Jaros\u0142aw Markiewicz. Pierwszy jeszcze przed sierpniem 1980 roku zdobywa\u0142 do\u015bwiadczenie drukarskie \u2013 najpierw w NOWEJ, a p\u00f3\u017aniej w jej autonomicznej sekcji Niezale\u017cna Sp\u00f3\u0142dzielnia Wydawnicza 1. Drugi jest artyst\u0105: uczestnikiem poetyckiej Nowej Fali, malarzem i wyznawc\u0105 buddyzmu. W r\u00f3\u017cnych okresach pomagali im w tej pracy: Wies\u0142aw Bieli\u0144ski, El\u017cbieta B\u0142aszkowska, Jerzy Brukwicki, Tomasz Dolecki, Krzysztof Freisler, Ewa Holewi\u0144ska, Jerzy Ignatowski, Piotr Jankowski, Tomasz Kwiatkowski, Artur \u0141\u0119ga, Maria Ostrowska, Bogus\u0142aw Porowski, Krzysztof Siemie\u0144ski, Wojciech Szczyg\u0142owski. Niekt\u00f3rzy z nich to ludzie bardzo zas\u0142u\u017ceni dla idei wolnego s\u0142owa, jak cho\u0107by Ignatowski, inwalida, bez n\u00f3g, poruszaj\u0105cy si\u0119 na w\u00f3zku, kt\u00f3ry z wielkim zapa\u0142em i odwag\u0105 sk\u0142ada\u0142 ksi\u0105\u017cki i udost\u0119pnia\u0142 mieszkanie wydawnictwu: \u201e<em>Mia\u0142 trabanta combi, inwalidzkiego. To by\u0142 czasem nasz \u015brodek transportu<\/em>\u201d \u2013 wspomina Krzysztof Siemie\u0144ski.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Lata stanu wojennego zaowocowa\u0142y wielk\u0105 liczb\u0105 nielegalnych publikacji. Wiele wydawnictw podziemnych mia\u0142o jednak charakter dora\u017anych drukarni, bez zaplecza intelektualnego, nastawionych na przedruki. \u201ePrzed\u015bwitowi\u201d uda\u0142o si\u0119 stworzy\u0107 w\u0142asny program wydawniczy, przetrwa\u0107 siedem lat w podziemiu, utrzyma\u0107 dobre tempo produkcji (corocznie ponad\u00a010, a\u00a0w najlepszym 1984 roku \u2013 ponad 20 tytu\u0142\u00f3w) i du\u017ce nak\u0142ady (\u015brednio 2-3 tysi\u0105ce egzemplarzy). W dwa lata po powstaniu wydawnictwo by\u0142o ju\u017c postrzegane jako jedno z czo\u0142owych w Warszawie. \u201e<em>Stan faktyczny na dzie\u0144 dzisiejszy (po\u0142owa 1984 r.) przypomina nieco sytuacj\u0119 z ko\u0144ca lat 70. Na rynku umocni\u0142y si\u0119 du\u017ce firmy: CDN, Kr\u0105g, NOWA i coraz bardziej pr\u0119\u017cny \u00abPrzed\u015bwit\u00bb\u201d\u00a0<\/em>\u2013 ocenia\u0142 nieznany informator z kraju w li\u015bcie do Jerzego Giedroycia. Oficyna zyska\u0142a r\u00f3wnie\u017c uznanie w\u015br\u00f3d wa\u017cnych postaci polskiej emigracji na Zachodzie. \u201e<em>Spis autor\u00f3w i ksi\u0105\u017cek wydanych przez \u201ePrzed\u015bwit\u201d jest naprawd\u0119 interesuj\u0105cy \u2013 wcale nie zdawa\u0142am sobie sprawy dot\u0105d z rozmiar\u00f3w i poziomu tego wydawnictwa<\/em>\u201d \u2013 pisa\u0142a z Londynu Lidia Cio\u0142koszowa do J\u00f3zefa Lebenbauma w Szwecji. W po\u0142owie lat 80. do czo\u0142\u00f3wki wydawnictw podziemnych zaliczali \u201ePrzed\u015bwit\u201d r\u00f3wnie\u017c analitycy MSW z Zespo\u0142u Operacyjno-Sztabowego w sekretariacie szefa S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">W \u201ePrzed\u015bwicie\u201d pracowa\u0142o niewiele os\u00f3b, jak na wielko\u015b\u0107 jego produkcji (ponad 130 pozycji do ko\u0144ca 1989 roku). By\u0142o to mo\u017cliwie, gdy\u017c w latach 80. druk ksi\u0105\u017cek coraz cz\u0119\u015bciej potajemnie i \u201eprywatnie\u201d zamawiano w pa\u0144stwowych powielarniach. Przyk\u0142ad \u201ePrzed\u015bwitu\u201d \u2013 wydawnictwa, kt\u00f3re przez d\u0142ugi czas nie mia\u0142o w\u0142asnej poligrafii \u2013 bardzo dobitnie pokazuje znaczenie drugiego obiegu gospodarczego dla rozwoju ruchu wydawnictw podziemnych. \u201e<em>Wtedy w kraju by\u0142a ju\u017c taka sytuacja, \u017ce jakbym mia\u0142 wystarczaj\u0105c\u0105 ilo\u015b\u0107 pieni\u0119dzy, to mog\u0142em wydrukowa\u0107 wszystko. Kt\u00f3rego\u015b razu pojecha\u0142em do pa\u0144stwowej drukarni w zupe\u0142nie innej sprawie. Jako malarz drukowa\u0142em jaki\u015b plakat na wystaw\u0119. To by\u0142a sobota czy niedziela. Maszyny chodz\u0105. Pytam si\u0119: \u00abCo drukujecie?\u00bb Oni: \u00abPan jest artyst\u0105, to mo\u017cemy panu powiedzie\u0107 \u2013 zwyczajn\u0105 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 do nabo\u017ce\u0144stwa. Trzeba jako\u015b zarobi\u0107.\u00bb T\u0142ukli ksi\u0105\u017ceczki na biblijnym papierze \u2013 zupe\u0142nie nielegalnie. Pytam: \u00abCzy czego\u015b innego by panowie nie zrobili?\u00bb Oni: \u00abA o czym pan my\u015bli?\u00bb. M\u00f3wi\u0119: \u00abJakiego\u015b jednego gotowca\u00bb. Oni: \u00abMo\u017cemy pogada\u0107<\/em>\u00bb\u201d \u2013 relacjonuje Jaros\u0142aw Markiewicz. Instytut Matki i Dziecka przy Kasprzaka, przedsi\u0119biorstwo obrotu cz\u0119\u015bciami wt\u00f3rnym w Alejach Ujazdowski, a nawet drukarnia Zwi\u0105zku Socjalistycznej M\u0142odzie\u017cy Polskiej na ul. Smolnej \u2013 to g\u0142\u00f3wne punkty na drukarskim szlaku \u201ePrzed\u015bwitu\u201d i zarazem fragment mapy \u201epodziemnej\u201d Warszawy lat 80, kt\u00f3r\u0105 warto by kiedy\u015b zrekonstruowa\u0107.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Niepostrze\u017cenie nielegalne wydawnictwa coraz mocniej wrasta\u0142y w tkank\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Ludzie oswoili si\u0119 z ich istnieniem. \u201e<em>Gdy w tajemnicy wynosi\u0142em ksi\u0105\u017cki z powielarni w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka, przez przypadek zawadzi\u0142em pot\u0119\u017cn\u0105 torb\u0105 turystyczn\u0105 o futryn\u0119 drzwi. Przerazi\u0142em si\u0119, \u017ce wszystko si\u0119 wyda. Portier u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 i powiedzia\u0142: Dobrze, \u017ce bibu\u0142a si\u0119 nie rozsypa\u0142a<\/em>\u201d \u2013 opowiada Bogus\u0142aw Porowski. Powielanie tajnych druk\u00f3w przesta\u0142o by\u0107 zaj\u0119ciem garstki niepoprawnych marzycieli, stawa\u0142o si\u0119 momentami aktywno\u015bci\u0105 szerszych kr\u0119g\u00f3w spo\u0142ecznych \u2013 bardziej przyziemn\u0105, mniej sztandarow\u0105. \u201e<em>Nasza introligatorka pracowa\u0142a w ZSMP. By\u0142a \u017con\u0105 d\u017cokeja, kt\u00f3ry uciek\u0142 do Austrii i tam je\u017adzi\u0142. Ona dostawa\u0142a marne pieni\u0105dze w introligatorni ZSMP. Pracowa\u0142a dla nas, by sobie dorobi\u0107 do pensji. Ma\u0142e mieszkanie, mn\u00f3stwo dzieci, ona si\u0119 uwija\u0142a jak w ukropie. Gdy potrzebna by\u0142a pomoc do przycinania, to \u015bci\u0105ga\u0142a znajomych. Po\u0142owa jej rodziny i koleg\u00f3w przychodzi\u0142a. \u017badnej wpadki nie by\u0142o, mimo \u017ce tego si\u0119 nie da\u0142o ukry\u0107\u00a0<\/em>\u2013 wspomina Wies\u0142aw Bieli\u0144ski.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Praca w oficynie \u201ebez adresu\u201d nie by\u0142a jednak ani \u0142atwa ani bezpieczna. Ka\u017cda konspiracja ma przed sob\u0105 niepewn\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. Korzystanie z doj\u015b\u0107 nie niwelowa\u0142o ryzyka wpadki czy wr\u0119cz gro\u017aby wydania milicji przez skorumpowanych drukarzy. Papier i materia\u0142y poligraficzne nieraz zdobywano cudem. Osi\u0105gni\u0119cie niez\u0142ej jako\u015bci technicznej, z czego s\u0142yn\u0105\u0142 \u201ePrzed\u015bwit\u201d, wymaga\u0142o wiele determinacji i inwencji. Po latach w pami\u0119ci jego wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w bardzo cz\u0119sto zachowa\u0142y si\u0119 wspomnienia ci\u0119\u017ckich paczek z papierem, kt\u00f3re trzeba by\u0142o wynie\u015b\u0107 z drukarni i zapakowa\u0107 do samochodu. Towarzyszy\u0142o temu napi\u0119cie nerwowe. Prze\u0142adowany samoch\u00f3d osobowy rzuca\u0142 si\u0119 w oczy patrolom milicyjnym. Zdarza\u0142y si\u0119 te\u017c nag\u0142e ewakuacje sprz\u0119tu, czasem mijanie si\u0119 niemal o w\u0142os z tropi\u0105c\u0105 podziemie S\u0142u\u017cb\u0105 Bezpiecze\u0144stwa czy wreszcie zatrzymania, rewizje, konfiskaty i wi\u0119zienie. Kilka miesi\u0119cy w wi\u0119zieniu sp\u0119dzili Holewi\u0144ski, Porowski i Dolecki. Firmie zarekwirowano m.in. trzy nak\u0142ady ksi\u0105\u017cek, samoch\u00f3d, gilotyn\u0119 introligatorsk\u0105 i 10 ton papieru.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Dawno zatar\u0142y si\u0119 ju\u017c szlaki podziemnego kolporta\u017cu, a bez niego fenomen polskiego podziemia nie by\u0142by w og\u00f3le mo\u017cliwy. Ta niewidoczna sie\u0107 powi\u0105za\u0144 czytelnik\u00f3w z wydawnictwem by\u0142a nieraz bardzo przemy\u015blnie utkana. Mniejsze partie ksi\u0105\u017cek kolportowali niemal wszyscy ludzie zwi\u0105zani z drugim obiegiem. Po pewnym czasie pojawili si\u0119 wyspecjalizowani kolporterzy, np. filolog z wykszta\u0142cenia Tomasz Dolecki w \u201ePrzed\u015bwicie\u201d, rzadko zwi\u0105zani tylko z jednym wydawnictwem. Tacy \u201ehurtownicy\u201d brali zwykle wi\u0119ksz\u0105 liczb\u0119 egzemplarzy na raz, zamieniaj\u0105c swoje lub cudze mieszkanie w prawdziwy magazyn bibu\u0142y. Mieli rozleg\u0142e kontakty, mogli znacznie przyspieszy\u0107 obieg danego tytu\u0142u lub zwi\u0119kszy\u0107 jego sprzeda\u017c. W Warszawie, gdzie publikacji niezale\u017cnych by\u0142o najwi\u0119cej, system kolporta\u017cu tworzy\u0142 istny g\u0105szcz. \u201e<em>Rozprowadza\u0142em wi\u0119kszo\u015b\u0107 nak\u0142adu \u00abPrzed\u015bwitu\u00bb. Stworzy\u0142em ca\u0142\u0105 sie\u0107, w kt\u00f3rej miesza\u0142em ksi\u0105\u017cki r\u00f3\u017cnych wydawnictw. Mia\u0142em w najlepszym okresie 30 punkt\u00f3w. Ka\u017cdego dnia targa\u0142em ksi\u0105\u017cki autobusami, wi\u0119ksze paczki rozwozi\u0142em taks\u00f3wkami. Nasze ksi\u0105\u017cki dociera\u0142y tak\u017ce do fabryk, mia\u0142em sporo punkt\u00f3w robotniczych. Wieczorem przynosi\u0142em ksi\u0105\u017cki do cz\u0142owieka z Huty Warszawa lub FSO, kt\u00f3ry by\u0142 bardzo zm\u0119czony, o godzinie 20 ju\u017c szed\u0142 spa\u0107, bo wcze\u015bnie rano trzeba i\u015b\u0107 do pracy. \u017bona go budzi\u0142a, by odebra\u0142 od mnie ksi\u0105\u017cki. To by\u0142o du\u017ce prze\u017cycie<\/em>\u201d \u2013 wspomina Dolecki.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Papier \u017c\u00f3\u0142knie, farba blednie, rozpadaj\u0105 si\u0119 prowizorycznie zszyte egzemplarze. Szata graficzna tych publikacji wygl\u0105da dzi\u015b zgo\u0142a nieatrakcyjnie w pe\u0142nym kolor\u00f3w \u015bwiecie wsp\u00f3\u0142czesnych medi\u00f3w. Ma\u0142o kto dzi\u015b jeszcze czyta te ksi\u0105\u017cki. Nie\u0142atwo wi\u0119c wyt\u0142umaczy\u0107 \u00f3wczesn\u0105 popularno\u015b\u0107 wydawnictw niezale\u017cnych. By\u0142a ona silnie zwi\u0105zana z czasami PRL i wraz z nimi odesz\u0142a. Ksi\u0105\u017cki by\u0142y w\u00f3wczas deficytowym dobrem kultury, ale tak\u017ce symbolem trwania opozycji. Czytaniu towarzyszy\u0142y inne ni\u017c dzisiaj emocje, skoro ksi\u0105\u017cka by\u0142a rzadka, zabroniona lub wr\u0119cz mog\u0142a zosta\u0107 zabrana. Z pewno\u015bci\u0105 ksi\u0105\u017cki \u201ePrzed\u015bwitu\u201d mia\u0142y r\u00f3wnie\u017c swoich uniesionych czytelnik\u00f3w i ciekawe \u017cycie spo\u0142eczne. By\u0142y dalej powielane, po\u017cyczane, ukrywane, konfiskowane, przemierza\u0142y nieraz kr\u0119te drogi, zanim dotar\u0142y do wyczekuj\u0105cych niecierpliwie odbiorc\u00f3w. Czy budowa\u0142y one r\u00f3wnie\u017c wsp\u00f3lne mity, proponowa\u0142y bohater\u00f3w, dostarcza\u0142y przyg\u00f3d? Do jakiego stopnia wsp\u00f3\u0142kszta\u0142towa\u0142y obraz epoki, my\u015blenie o historii, wizje kultury? Bardzo ma\u0142o wiemy o tym niewymiernym aspekcie ruchu wydawnictw niezale\u017cnych, a z punktu widzenia badacza jest to bardzo wa\u017cna cz\u0119\u015b\u0107 jego historii.<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">\n<p style=\"font-weight: 400;\">(tekst publikujemy za zgod\u0105 redakcji)<\/p>\n<p style=\"font-weight: 400;\">Pawe\u0142 Sowi\u0144ski &#8211; absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim i Szko\u0142y Nauk Spo\u0142ecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Od 1998 roku wsp\u00f3\u0142pracownik O\u015brodka KARTA, od 2000 roku pracownik Instytutu Studi\u00f3w Politycznych PAN. Autor ksi\u0105\u017cek: &#8222;Komunistyczne \u015bwi\u0119to. Obchody 1 maja w latach 1948-1954&#8221;, &#8222;Wakacje w Polsce Ludowej&#8221;, wsp\u00f3\u0142redaktor &#8222;Opozycja w PRL. S\u0142ownik biograficzny 1956-1989&#8221;. W 2004 roku uzyska\u0142 tytu\u0142 doktorski na Wydziale Historycznym UW.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pawe\u0142 Sowi\u0144ski Spe\u0142nione marzenia. Wydawnictwo \u201ePrzed\u015bwit\u201d 1982-1989 (tekst zamieszczony w &#8222;Bibule&#8221; SWS, czerwiec 2008) \u201ePrzede wszystkim chcieli\u015bmy wydawa\u0107 dobr\u0105 literatur\u0119. Opublikowali\u015bmy nawet kilka tom\u00f3w wierszy, kt\u00f3re nie mia\u0142y nic wsp\u00f3lnego z opozycyjno\u015bci\u0105\u201d \u2013 podkre\u015bla Wac\u0142aw Holewi\u0144ski, lider \u201ePrzed\u015bwitu\u201d. W gor\u0105cym okresie stanu wojennego, gdy powstawa\u0142a ta oficyna wydawnicza, wcale nie by\u0142a to motywacja oczywista. W &#8230; <a title=\"Pawe\u0142 Sowi\u0144ski\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/?page_id=164\" aria-label=\"Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej o Pawe\u0142 Sowi\u0144ski\">Dowiedz si\u0119 wi\u0119cej<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-164","page","type-page","status-publish"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/164","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=164"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/164\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":165,"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/164\/revisions\/165"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/zbigniew.dolecki.warszawa.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=164"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}